11/15/2017

DĘBOWE REGAŁY OD SUFITU DO PODŁOGI






Coś dla miłośników czytelnictwa czyli jak uważała Wisława Szymborska najpiękniejszej zabawy  jaką sobie ludzkość wymyśliła. Na niemal całym obwodzie mieszkania, od sufitu do podłogi rozciągają się dębowe regały. Domowa biblioteczka rodem z Szhanghaju choć chciało by się rzec, że z powieści grozy. Czemu? Bo trzeba ją zapełnić a to sporo czasu, pieniędzy i pracy wymaga o zgrozo. Może jednak nie trzeba? przyznam, że puste regały wolę od zapełnionych, nie żebym molem książkowym nie była, tym określeniem jak niewieloma można mnie obrzucić, jednak zestaw różnorodnych grzbietów zwłaszcza tych pstrokatych budzi we mnie estetyczną niechęć, wręcz odrazę, a trudno wybierać książki po okładkach, bo wtedy na cóż one. Szukam zatem wyjścia z opresji. I przychodzi mi jedno do głowy którego genezy w szkolnej bibliotece szukać. Zakładam, że chodziliście więc na daremno by je wymieniać. 

Zdjęcia: Santiago Barrio & Shen Zhong Hai
Projekt: Atelier TAO+C 

1 komentarz:

  1. Piękne, naturalne kolory. W takim wnętrzu można odpocząć psychicznie :)

    OdpowiedzUsuń