7/05/2017

MORZE POWROTÓW







Powroty są trudne. Moja przyjaciółka bardzo traumatycznie je przeżywa i odsuwa w czasie byle dalej, dalej, dalej. Mówię o powrotach z wakacji, urlopu, wolnego do codzienności. 
Tym razem mój powrót nie był taki zły. Złagodził go fakt, że do rzeczywistości mniej zwykłej, bowiem na drodze do kompletnego powrotu stanęła rodzinna miejscowość i dom. Tu pozostaję na chwilę i popracuję. Rozsiadam się wygodnie i rozpoczynam przeglądu prasy, którą nabywa mój bez przesady, autentycznie uzależniony od gazet i magazynów, albumów i książek - tata. To jemu Empik zawdzięcza wysoki utarg. To jemu powinien nadać status klienta roku od co najmniej 30 lat. Ja nie narzekam tylko korzystam i przeglądam i trafiam na interesujące artykuły. Między innymi o polskim malarzu z nad morza - Tomaszu Kołodziejczyku, który tworzy spokojne i ascetyczne pejzaże portów. Co charakterystyczne - bez tłumów. I to mnie ujmuje. Żeby nie zrozumieć mnie źle, lubię ludzi jednak na urlop wybieram ciszę i spokój, czas i okoliczności które sprzyjają refleksji i kreatywności. Wybieram puste plaże wyposażone jedynie w bliskich. Wtedy radość ogarnia mnie wielka.

Zdjęcia obrazów: Tomasz Kołodziejczyk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz