3/16/2017

MoodBoard czy BlackBoard?


Zdecydujcie sami. A może i jedno i drugie. W każdy razie board. 
Miłość do czerni powraca. Zakochałam się jako nastolatka. Po długich okresach tylko czerni zdradzałam ją z bielą, kobaltem, zielenią. Zawsze jednak wracałam z podkulonym ogonem, przepraszająca.  Zdrady i powroty się powtarzały, ostatecznie kolory zaczęły współżyć. Czerń, biel, niebieski, zielony, nieznacznie różowy. Czasami jednak, pozwalam sobie - jak z żadnym innym kolorem - na małe tête-à-tête z czernią. 
Zapraszam na schadzkę. 


Zdjęcia: 1/2/3/

1 komentarz: