11/23/2016

NA MARYSINE SZCZĘŚCIE DZIŚ ŚRODA


Ciężko mi się przyznać ale lubię Azję Express. Cały tydzień mi mija pod znakiem wyczekiwania na środowy wieczór, w który, wraz z córkami jestem świadkiem obnażającego wyścigu gwiazd polskiego showbizu. Wreszcie nie na sztucznej ściance, a w okrutnych warunkach upału, kurzu, brudu i biedy. W warunkach w których nie można nie być sobą. Dają radę. Niektórzy nawet świetnie. Polubiłam ich jak bohaterów dobrej książki. Nie mogę się zatem doczekać, by usłyszeć kolejną bluzgę nieokrzesanego Żurawskiego, któremu towarzyszy wierny Sancho Pansa, czy dowcipną uwagę zgranego duetu Marysi i Agnieszki, któremu szczęści się niesłychanie (no tak, Marysie w czepku urodzone). Nie mogę się doczekać, by zobaczyć zdziecinniałego Paskala i jego opanowanego pomagiera. Naprawdę nie mogę. Na marysine szczęście to już dziśśśśśśśśśśśśśśśśśś - Azja Express. Naturalnie. Podróżniczo. Prosto. No i dla nas, oglądających, zupełnie bezpiecznie. Czego chcieć więcej? Ahoj przygodo!!!
W załączeniu trochę mało po azjatycku za to również w duecie. Ja i moja przyjaciółka - Marysia, absolwentka wydziału malarstwa warszawskiej ASP. Czyli styluwa i zdjęcia - moje, jej piękny obraz. Dała mi go, by uprzyjemnił mi długie, zimowe wieczory. Ona wie czego potrzebuję - okna na przyrodę. Prawdziwa przyjaciółka. Również fanka Azji.

Szafka na bibeloty: Ewodd.com


11/22/2016

PAWILON CZTERECH KOPUŁ - MUZEUM NARODOWE WE WROCŁAWIU

























Należy zajrzeć podróżując. 
Ja zbieram się, zbieram. 
Należy obfotografować i puścić w świat. 
Ja zbieram się, zbieram. 
Bo jak mówią: "dobre nie tylko dlatego, że polskie"

Zdjęcie: W. Rogowicz/Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11/17/2016

GREEN LIVING CZYLI SYMBIOTYCZNE PIĘKNO ORGANIZMÓW ŻYWYCH I MARTWYCH










Rozmawiałam dziś z córką o szkole, nudzie i porządku. Właściwie to nie pamiętam dlaczego w to wszystko wcisnęłam porządek ale wyszło, iż porządek jest nudny. ???. Skoro jest nudny to dlaczego tak dobrze się w nim czujemy? Dlaczego jak ludzie mają chaos w życiu i w szafach to gorączkowo poszukują porządku, który ciężko im osiągnąć. Bo pragną nudy ??? 
Moja córka porządku delikatnie rzecz biorąc nie ma i dobrze się w tym co ma czuje. O czym to świadczy? O charakterze który nie potrzebuje ładu by dobrze funkcjonować? Czy o zaburzeniu? Ciekawe. 
Ponieważ ja porządek lubię i potrzebuję to w załączeniu, eufemistycznie rzecz ujmując - uporządkowane wnętrze. I kluczowe elementy układanki - drewniany regał, zieleń i natura. Holistyczne piękno według ONG&ONG architecture. KAP - house w Singapurze. Gdyby oceniać według skali panującej w szkole córki projekt dostał by zieloną kropeczkę.  


Zdjęcia: Derek Swalwell

11/09/2016

POLSKI DESIGN LAT 90 - MEBLOŚCIANKA Z PLASTIKU I PŁYTY MEBLOWEJ



Nawiązując do niedawnych żałobności - Trumnoregał. Olaboga :0 !!! meblościanka Lorda Vadera. A to i więcej horroru na wystawie i spotkaniu poświęconym wnętrzom mieszkalnym które "obrazują potransformacyjne zmiany w potrzebach i aspiracjach Polaków w zakresie organizacji ich domowej przestrzeni". Doskonała inicjatywa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w ramach już 8 Festiwalu "Warszawa w budowie. Wreszcie we własnym domu". Pójdę  z córka niech wie. 19 listopada 2016 r.

Zdjęcie: artmuseum.pl