10/23/2015

POGODA NA NIEPOGODĘ





































Zdaje się, że przyszedł czas na pogodę ducha. Na inną nie ma co liczyć. I tak pewnie do wiosny. Optymistycznie? Jak niedźwiedź przespała bym ten czas. Zaszyła się do norki, nakryła kołderką i spała do radosnej wiosenki. Że to nierealne uruchamiam w sobie mechanizm szukania czegoś na poprawę nastroju. Bo jak mówią mondrzy walka z chandrą polega nie na tym by całkowicie wyeliminować złe nastroje ale w sytuacji gdy się pojawią umieć je zwalczyć. Słucham tych mondrych i walczę. Wymyślam. Nastrajam. Optymizuję. Stosuję. Wszystko stosuję.  Witamina D w kapsułce, solarium na trójce, komedia w telewizorze, spacer na dworze, gadka ze szmatką, czekoladka z czekoladką. Ze śpiewem na ustach tańczę, się snuję i niespodziewanie się raduję. Na chwilę. Dobra i chwila...
A w domowym wnętrzu  z jesienno - zimowym nastrojem walczę poprzez zastosowanie bieli all around. Czyli tak zwanie - wszędzie!! Skandynawowie to wiedzą i są w tym specjalistami, Japończycy to wiedzą - co widać na załączonych obrazkach, a Polacy? Wiemy? Chyba wiemy. Czy stosujemy?
Polecam zastosowanie bieli all around na czas pogody ducha. 
Na zdjęciach Slice of the city - projekt Alphaville Architects













1 komentarz:

  1. Tak, zdecydowanie intrygująca architektura. Po więcej zdjęć bryły odsyłam na stronę twórców. :)

    OdpowiedzUsuń