9/14/2015

PRZYJAŹNIE DLA DZIECI








Zastanawiałam się ostatnio nad priorytetami, które rządzą Dyrektorami przedszkoli. Sytuacja taka: zaprowadzam córkę do przedszkola, słyszę od władz przedszkola, że nie mogę odprowadzić dziecka do sali w której ono przebywa, tylko muszę się z nim pożegnać przed drzwiami głównymi. Odbieram córkę. Również nie mogę wejść do sali tylko proszę o nią przez domofon. Zostaje mi przeuroczo dostarczona przez Panią pomoc. Pytanie: kiedy czas na cenny kontakt z Panią przedszkolanką i pogadanka na bieżąco o zachowaniu dziecka? Kolejne pytanie: a co jak dziecko ma zły dzień i potrzebuje  by rodzić odprowadził do drzwi sali, porozmawiał z Panią o problemie, przekazał cenne wskazówki? I jeszcze jedno pytanie: a co jak chcę poobserwować dziecko i jego zachowanie w grupie? Gdy zaprotestowałam, bo proceder wydał mi się nieludzki, otrzymałam informację, że to ze względu na drewniany parkiet na korytarzu. Zdębiałam. Co tu jest priorytetem: dobro dziecka czy dobro podłogi przedszkolnej? Fajnie, że w końcu zaczęto dbać o estetykę wnętrz przedszkolnych i edukację estetyczną dzieciaków. Fajnie! Chwała za to. Ale chyba priorytety tu komuś się niewłaściwie poprzestawiały? Ja protestuję, ja się nie zgadzam, ja zakładam kapcie jednorazowe lub ściągam buty i idę. Idę pogadać o moim dziecku.  


Propo edukacji estetycznej: załączone cudo łazienki pochodzą z sopockiego przedszkola zaprojektowanego prze studio LOFT Magdalena Adamus. Geometrycznie, symetrycznie, z drewna i przyjaźnie dla dziecka. 
Opisywany powyżej proceder nie tam miał miejsce wiec proszę nie utożsamiać :). Te łazienki dla dobrego przykładu zamieszczam. :)































zdjecia: Tom Kurek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz