9/28/2015

JARZĘBINA




Pamiętam jak za malucha wyglądały alejki w moim rodzinnym mieście. Wzdłuż parkanów ciągnęły się niezliczone ilości drzew jarzębinowych pięknie przystrojonych owocem o tej porze roku. Pamiętam jak organizowaliśmy specjalne wyjścia z siatkami, by obsiąść drzewka jak sroki i pozbierać cenne korale. Cenne podwójnie, jako element biżuterii jesiennej i jako owoc, który niesiony do skupu został zamieniany na jeszcze cenniejszą walutę. 
Pamiętam! 
Szukając dziś w okolicy - drzewka nie znalazłam. Widok jesiennych alejek z dzieciństwa bezpowrotnie znikną. Smutno i refleksyjnie. Właściwie jak na jesień. No więc JARZĘBINA. A w głowie tekst piosenki ludowej "Kalina, Kalina szerokiego liścia, czy mnie chłopcy nie chcą, czy mnie chłopcy nie chcą czy ja nie mam szczęścia....".


Zdjęcie:STILL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz