8/28/2015

URODA SZAFY









Zaskakujące umieszczenie szaf w łazience i powtórzenie tegoż - co mniej zaskakuje - w sypialni. Skądinąd spójnie. Piękne, ciągnące się długo i dobrze białe fronty. Szaleję. Już nie pierwszy raz. Szafy to synonim porządku we wnętrzu, segregacji, klasyfikacji, katalogizacji, rozkładu :) i rozsortowania. Wszystko na właściwym miejscu zamknięte za prostymi, klasycznymi, niewyszukanymi frontami tworzącymi ścianę ledwo zauważalnego mebla. ŁAD i porządek. Ale nie ten Ł A D jak za Socjalizmu, choć i ten niczego sobie, kultowy i reżimowy  :) (również w sensie estetyczny: porządek i harmonia w ryzach) i pokazuje, że w Polsce też można, można dobrze. 

Graanmarkt 13 w Antwerpii, Belgia, apartament na krótszy lub dłuższy wynajem. Vincent Van Duysen kolejny raz zachwyca.

Piękne zdjęcia: Frederic Vercruysse Dziękuję!



8/24/2015

POWRÓT DO RZECZY - WISTOŚCI !


































A rzeczywistość pełna piękna do którego tęskniłam nieco podczas urlopu. Dziwne? W każdym razie tęskniłam za blogiem. I możliwością podzielenia się tym co dla mnie estetyczne i w moim mniemaniu dobre. Wracam z nową energią na dalsze dzielenie się. 
Letnia refleksja: podróżując tego roku po Polsce, zwiedziłam miejsca  inspirujące i te mniej inspirujące. Specyfika? taka, że nigdzie w kulturalnej europie nie uświadczysz prócz polszy.  Czego? ano pięknego zamku i zupełnie nie licującego z jego powagą, festynu plastików pod jego bramą. Chciałam dziecku pokazać zamek, a pokazałam mimo, iż nie chciałam, przy okazji dmuchane zjeżdżalnie, kramy wypełnione chińszczyzną, przebrzydłe i niezdrowe fastfoodownie, oraz inne temu podobne.      Niesmacznie.
Dlatego dzisiaj na zdjęciach smaczna kuchnia w Burnley House by Rob Kennon. Piękna, prosta, jasna, która wpisze się w każdy styl, żadnego nie zaburzy, a może zaintrygować. I te proste fronty  bez uchwytów ciągnące się od sufitu do podłogi - uwielbiam. 
Wisienka na torcie, kropka nad i, smaczek - czarny sufit. 











Zdjęcia:  Rob Kennon   dziękuję :)

8/09/2015

WIZERUNEK MARKI - PROSTO, MINIMALISTYCZNIE, DOBRZE





W brandingu lubię prostotę i minimalizm (dla tych co mnie czytają, wiadomo nie od dziś, że nie tylko w brandingu.:). Crosby Studio ze swoim wizerunkiem firmy wpisuje się w moje gusta absolutnie. Na proste pomysły nie tak łatwo wpaść, choć wydawało by się inaczej. A oni wpadli na najprostszy. Po co kombinować jak można użyć niewyszukanej czcionki i kartkę z zeszytu do matematyki uczniaka. Proste? Proste, a jakie trudne i nie oczywiste. Biorę przykład. 


projekt i zdjęcia: Crosby Art Department 


8/07/2015

AUSTRALIAN LIVING

Jasne, że by się chciało. A póki co Polska musi wystarczyć. Hipisowski wypad na żaglówki udał się niespodziewanie dobrze. Pięciu dorosłych, czworo dzieciaków, kilku dochodzących i jedna "Fame Fatale". Warunki sprzyjające awanturom - ciasno, tłoczno, upalnie, brak luksusowego sanitariatu pokładowego i brak intymności - zaskakująco nie poróżniły nikogo. Wręcz jeszcze bardziej zbliżyły. Skłoniły do osobistych wyznań, choć do tych naszą GRUPĘ nie trzeba było i wcześniej nakłaniać. Jesteśmy zgrani i rozgadani, hołdujemy zasadom absolutnego bycia sobą, szczerości, otwartości i rozmowy o wszystkim, bez skrępowania, zachowując jedynie granice ludzkiej życzliwości. Uwielbiam tę naszą GRUPĘ! Zdarzyło się, że to Ona trzymała mnie przy zdrowych zmysłach w ciężkich, życiowych chwilach. To ona kibicowała mi i radowała się ze mną gdy życie zaczynało się układać na nowo. Ach GRUPO - dziękuję! Za wyjazd i za ostatnie trzy lata życia i bycia. Bez was było by ..... nie chce nawet myśleć czy by w ogóle było.

Jeszcze jeden wspólny, letni wyjazd. Tym razem w góry. Mam nadzieję, że będzie równie dobry. Wszystko w moich rękach :). 

Tymczasem ST Kilda West by Studio Kennedy Nolan  - rodzinna, pasywna "wiktoria" z materiałami i designerskimi detalami jak z Azja living. Po prostu Australian Living na upały. Robi się chłodniej od samego patrzenia. Pozdrawiam  więc ozięble :). 






za zdjęcia dziękuję: Kennedy Nolan