7/15/2015

Rozgrzane do czerwoności dni tygodnia i kompatybilna LAVA LAKE COLLECTION Gosi Herby







































Tym razem czerwony. Bo środek tygodnia. W poniedziałek była rozgrzewka i wystartowałam, leciałam, coraz szybciej, coraz bardziej rozwiana, spocona, rozpalona. Emocjami, prędkością, stresem. Rozpaliłam się do czerwoności od tej bieganiny, ogarniania domu, pracy, przedszkola, siebie, innych. Czasu na zrobienie paznokci zabrakło. Ale z jednym tym razem zdążyłam, zdążyłam odroczyć dziecko by nie szło do pierwszej nie przygotowanej na 6- latków klasy. Trochę instytucji (tylko cztery!!) i figur odwiedziłam, ale załatwiłam. Emocjonalnie dziecko się nie nadaje więc po co je stresować. Odroczyłam.  Trochę się ponudzi bo intelektualnie zdolna, ale profit taki, że mam teraz czas by zrobić to na co później może być już za późno. Popracuję nad jej poczuciem własnej wartości i bezpieczeństwa - jak się okazuje rzeczy najważniejszych, by dziecko w dorosłym życiu czuło się szczęśliwe. Czyli dam jej miłość i swój czas. Z resztą pal licho. 
No wiec lava. Podaję ją na talerzu. Jak przystało elegancko i estetycznie. Lava Lake Collection Gosi Herby. Ręczna i dobra robota designerki i ilustratorki. Wrocławianki. Podpisy autorki na spodzie - urocze. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz