6/30/2015

Flamandzkie, architektoniczne agro-eko - z pastwiskiem i wiatrakami w krajobrazie.











W szorstkim i szerokim krajobrazie z wiatrakiem na horyzoncie, w poszanowaniu tradycji flamandzkiej architektury i zgodnie ze zrównoważonym rozwojem czyli miejscowo i naturalnie powstało piękne siedlisko dla rodziny z dwójką dzieci. Tak sobie nazwane BS Residence w Belgii dzięki znakomitemu belgijskiemu architektowi i projektantowi wnętrz Vincentovi Van Duysenowi urzeka prostotą i ciepłą szorstkością, drewnianych materiałów, okolicznego jak deklarują dębu. Wierzę. A, że atmosfera iście sielska i wiejska - widzę.  A, że energii i kapusty wymagało - też widzę. Pozazdrościć jednego i drugiego, a i pewnie trzeciego, które do pozazdroszczenia by się niewątpliwie znalazło. 
No więc dziś do pozazdroszczenia, a nie inspiracji :).  I jak zwykle z przymrużeniem oka na ludzkie emocje.      













zdjęcia: Juan Rodriguez










6/26/2015

Jak Maryna twarzowo, w stylu ART DECO oraz 'Ch...owej Pani domu', gotowała pierogii! :)









Wczoraj zabrałam córkę do bibliotek. W celu poszerzenia jej wiedzy. Książkowej wiedzy. Szukając dla niej, znalazłam niespodziewanie dla siebie, interesującą lekturę. Uroczą, w stylu art deco i dowcipną ze ździebełkiem mądrości ludowej w tle. Treścią książki "Maryna gotuj pierogi" okazały się być, niespodziewanie, Maryna, pierogi (to jest informacja, że jest na nie popyt, a podaży brak), życie i reszta. Maryna, smukła, eteryczna, zajęta sobą, świetnie ubrana i rozpieszczona przez życie arystokratka, wodzi za nos partnera życiowego, gotowego dla ... niestety nie Maryny lecz pierogów, czyli siebie, zrobić wiele...! Nawet pierogi !!! Wszystko to i więcej w przepięknej, kolorystycznie oszczędnej scenerii lat dwudziestych. Proponuję pooglądać samemu. Autorką ilustracji jest Katarzyna Bogucka. Utalentowana artystka, posiadająca na swoim koncie wiele sukcesów twórczych (m.in. książka M.O.D.A.). Ilustruje książki dla dzieci, dla rodziców i dla swojej przyjemności. I współpracuje, dużo, treściwie oraz znośnie w tercecie projektowym NIOSKA (dwóch ludzi i pies). 

Morał z całego zdarzenia wyniosłam taki, że opłaca się poświęcić dziecku czas, bo niespodziewanie, w efekcie, poświęcam go też sobie i swojemu rozwojowi. Komunał? Jasne. "No i co? I nic. No i co? I pstro!" *       :)








* "Dyrdymałki" Małgorzata Strzałkowska

6/20/2015

Mistrzowie 3 x F i ich obiekt.








Uległam. Podobnie jak japońskiemu wnętrzu. Tym razem pięknu modernizmu i Le Corbusiera. Nie jest to piękno łatwe, wzbudza skrajne emocje, można je kochać lub nienawidzić, ale nie można przejść obojętnie. A zdecydowanie warto obejrzeć jak forma follows function i znać to naczelne hasło modernizmu. A ponieważ mój blog to nie lekcja stylu w sztuce (bo wybitnym znawcą tegoż nie jestem), lecz dzielenie się tym co kocham, co mnie inspiruje, nakręca, intryguje, a przede wszystkim tym co uważam za piękne - to wykładu koniec. :). Rzeknę tylko, iż obiekt na obrazkach to Maisons La Roche-Jeanneret, zaprojektowany przez Le Corbusiera i  Pierre Jeannereta w latach 1923-25 dla szwajcarskiego bankiera i kolekcjonera sztuki awangardowej. Obecnie po renowacji wnętrza, willa jest w posiadaniu Fundacji Le Corbusiera w której mieści się również muzeum jego twórczości. 




























zdjęcia: Olivier Martin Gambier















6/17/2015

Pustynny krajobraz - niech rzeczy się dzieją. Amangiri Resort. UTAH











Niech rzeczy się po prostu dzieją. Daję się unieść fali. Przyjmuje postawę biernej akceptacji i minimalizuję stres oraz oczekiwania. Unoszę się błogo, wraz życiem, na materacu, omijając wszelkie wystające skały. Przyjmuje naukę minimalistów praktykujących i podejmuję się niełatwego i niebezpiecznego zadania ujarzmienia umysłu i postawienia na serce. A serce czuje, że czas na błogi RELAKS i brak powodu by wstać z łóżka. 

Amangiri Resort w Canyon Point, UTAH, USA i pustynny krajobraz, to idealne miejsce do praktykowania bierności. Niech rzeczy się po prostu dzieją TAM. :)








6/12/2015

Kocham cię życie! :) - i tego wam życzę :)

Bo wypoczynek jest ponadczasowy. Jego prostota również. Tarasowe inspiracje.













Upalny weekend. Mury miasta. Osiedle. Taras. Wolne. Leżak. Nie byle jaki. Drewniany. Ciało. Krople potu. Kostium kąpielowy. Nie byle jaki. Prosty. Leżak. Ciało na leżaku. Nie byle jakim. Drewnianym. Wypoczynek. W mieście. Nie byle jakim. W ...  3 x WWW.



Kostiumy kąpielowe - COS
Leżaki Finn - designed by Norm Architects for DWR












6/08/2015

Bo sport to zdrowie! Zdjęcia sali gimnastycznej. Czechy.










































Bo sport to zdrowie, a BoysPlayNice! czyli Studio fotografii kreatywnej z Czech - intryguje zdjęciami wnętrza sali gimnastycznej zaprojektowanej przez Czeskie studio Mimosa. Nie wiem co mnie bardziej intryguje projekt sali gimnastycznej, zdjęcia Studia, czy postać czeskiego baletmistrza Kryštofa Šimka. Cokolwiek by nie pisać, zdjęć nie przebiję, wiec się nawet nie wysilam. Sąsiedzi dali czadu na całej rozciągłości/elastyczności :). 











6/03/2015

Tylko to, co konieczne - Dom S for a family. Muzyka dla mych uszu.











Powraca jak bumerang - japońskie wnętrze. Gdy raz skosztujesz - wpadasz. Jak śliwka w kompot. Uzależniasz się. Jak od cukru. Jesz, jesz i nie przestajesz. Oczywiście z przymrużeniem oka ;). 
Hiroyuki Shinozaki architekt oraz jego przestrzeń, geometrycznie przedzielona ściankami z drewnianej płyty i tylko to co niezbędne do życia. A to co niezbędne, można by tu wyliczyć na palcach jednej ręki. Na pierwszy plan (prócz wszechobecnego drewna) wysuwa się muzyka. Zauważalna, bo jakoś nie brzmi. Czarne pianino, element europejskiej kultury wyraźnie odstaje i intryguje. Zamierzony efekt? Tak czy siak do mnie dociera - lubię dysonanse. 
Skądinąd, ciekawe jak by brzmiał Chopin w takiej przestrzeni? O i tu pomysł na wnętrze - szkoły muzycznej. Ktoś chwyta? Ja rzucam. :)
Drewniano-florystyczna powierzchnia 'Dom S for a family', Saitama, Japonia -  do pooglądania :).

















za zdjęcia dziękuję: Fumihiko Ikemoto