3/31/2015

Thonet, Dell, SAM i lazur na Tamce 33. Witamy w Stor Cafe!











Nasycone turkusem i dobrym designem wnętrze warszawskiej kawiarni na ulicy Tamka 33 - Stor Cafe. Niemalże Concept Store. Niemalże, bo Chłopcy nie postawili jeszcze kropki nad i ... i ....  stopniowo dodają, ujmują, sumują, a przede wszystkim podejmują - smakowitymi, zdrowymi kanapkami i świetnym napojem z imbiru, pomarańczy, cytryny i limonki. Ale nie tylko.  
Jak sami mówią projekt kawiarni sam się stworzył, bo ta kawiarnia jest jak oni. Kulturalni, kreatywni, konceptualni, egzotyczni. I tu wyjaśnienie, bo pewnie zastanawiacie się o jakich Chłopcach piszę: Chłopcy czyli założyciele. Jest ich dwóch i mam nadzieję, że się za tych 'Chłopców' nie obrażą. :)). 
Chciała bym napisać, że ideą, która im przyświecała było stworzenie miejsca dla świadomych ekozapaleńców jakich w Warszawie sporo, lecz nie mogę im wsadzać w usta takiego konceptu, jako, że go nie mieli. No cóż, może nie mieli, ale jakoś tak im wyszło, niechcący, że tam przyjaźnie dla człowieka, zdrowo, ekologicznie, lazurowo, w harmonii z przychodzącą tam fauną i istniejącą florą. I jak wspomniałam na początku - dizajnersko. Chłopcy wykonali niemały wysiłek by sprowadzić serię kultowych, oryginalnych krzeseł Thoneta z lat 50-siątych. Chwała im za to, że nie zachowali dla siebie, ale pozwolą się nimi nacieszyć reszcie przychodzącej gawiedzi :). Więc przychodźcie, siadajcie i wygniatajcie ikonę designu. Przy okazji kosztując pełnoziarnistego chlebka z równie kultowego SAM-a.

Zdjęcia: Karolina Adamczyk



























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz