2/19/2015

Na inspirujące śniadanie, przy drewnianym stole, do Krakowa!





































Dzięki Bogu za kawiarnie i restauracje! 
Dlaczego? A no dlatego, że dzięki nim nasi projektanci wnętrz mogą zarobić, a my przy okazji, za cenę kawy, możemy nie tylko zaspokoić pragnienie, ale również poprzebywać w inspirujących wnętrzach. Jestem pełna nadziei, bo zauważam, iż polakom już nie wystarczy zafundować skóropodobnych siedzisk i plastikowych stolików, by zachęcić ich do napicia się kawy akurat w naszym lokalu. Klient polski staje się wymagający, żąda za cenę posiłku, zaspokojenia również doznań estetycznych. I dobrze, bo gdy klient wymaga, właściciel stara się sprostać jego oczekiwaniom, zatrudnia więc fachowca od wnętrz, który w efekcie tworzy unikalne, wyjątkowe miejsce. Projektant zarabia, właściciel zarabia i my zarabiamy, bo uroda wnętrz w których przebywamy wpływa na nasz nastrój, uwrażliwia, edukuje. A to - jak mniemam - przekłada się na wygląd naszych własnych wnętrz :).

I tu przykład krakowskiej "śniadaniarni", piekarnio-kawiarni Charlotte, filii warszawskiej kultowej Charlotty na pl. Zbawiciela, prowadzonej przez cztery kobiety - trzy siostry i przyjaciółkę. Idea, jaka im przyświecała w tworzeniu Bistra w Krakowie, to prostota we wnętrzu (szarość, biel oraz surowe drewno) i prostota w menu (bagietka, słoik konfitur i kawa). 
Prosto więc na miejscu i na wynos :). Choć ja proponuje zostać na miejscu i zjeść śniadanie w miłym towarzystwie przy wspólnym drewnianym, efektownym stole.  
















Fama niesie, że dziewczyny poszerzają swoją działalność i otwierają Charlotte we Wrocławiu.
Bardzo popieram i kibicuje. A resztę gawiedzi zapraszam na pożywne śniadanie! 
To podobno najważniejszy posiłek dnia, który powinien się rozpocząć w przeciągu godziny od momentu wstania z łóżka, by metabolizm mógł pracować właściwie. Tak więc.........

POBUDKA!!!!!! I DO MICHY!!!!!




































1 komentarz: