3/22/2017

Latający dom pod mostem

 


Zdaję sobie sprawę, iż wieje monotonią. I to czarną. Ale jeszcze tylko dziś i wejdę w inny kolor. Cierpliwości, czerń musi się wyszumieć. No wiec zaskakujący projekt H3T architects. Mroczny, tajemniczy, latający, czarny domek pod mostem kolejowym, zbudowany z drewna, ma intrygować i zachęcać do myślenia i do wstąpienia po drabinie do .... nie(ba)go. Jeżeli się odważysz, zwiedzisz dwie izby: salon połączony z kuchnią oraz poddasze do spania. Może zdawać się strasznie. Zwłaszcza w zimowym lesie, ale malowniczo. Zapraszam do Czech. A Boys nadal play nice. :)





Zdjęcia: BOYSPLAYNICE

3/16/2017

MoodBoard czy BlackBoard?


Zdecydujcie sami. A może i jedno i drugie. W każdy razie board. 
Miłość do czerni powraca. Zakochałam się jako nastolatka. Po długich okresach tylko czerni zdradzałam ją z bielą, kobaltem, zielenią. Zawsze jednak wracałam z podkulonym ogonem, przepraszająca.  Zdrady i powroty się powtarzały, ostatecznie kolory zaczęły współżyć. Czerń, biel, niebieski, zielony, nieznacznie różowy. Czasami jednak, pozwalam sobie - jak z żadnym innym kolorem - na małe tête-à-tête z czernią. 
Zapraszam na schadzkę. 


Zdjęcia: 1/2/3/

3/08/2017

NIE KWIATY LECZ RABATY NA DZIEŃ KOBIET!
















Razem z  EWODD.com  składam życzenia wszystkiego co najlepsze dla kobiet - tych małych i tych dużych :).

NA BIEŻĄCO Z ODKRYCIAMI - KOJI KAMOJI

Obejrzałam i jestem zafascynowana. Niesamowite, że ten starszy Pan jest Japończykiem i tworzy ascetyczną sztukę - odwołującą się do jego korzeni - w Polsce już przez 50 lat. Czy widzę polskie wpływy? Nie widzę, ale co ja się tam znam. 
Spoglądając na świeżo, po raz pierwszy na jego prace (które tu załączam), bez jakiejkolwiek wiedzy o autorze i jego twórczości, pomyślałam - dowcipne. I nie zagłębiając się w inne głębokości głębokiej jego sztuki (bo, że głęboka wiem, bo zdążyłam wyczytać), to poczucie humoru oraz oszczędność formy podoba mi się u Koji Kamoji najbardziej. No więc Koji Kamoji proszę Państwa. :)

                  Śnieg                                           Autoportret


                   Cisza                                        80-letni facet


3/02/2017

MODOWE TRENDY ALBO NIE





Tygodnie światowej mody w toku. Targowisko próżności atakuje z kilku stolic mody. Jak ktoś nie wie to wyliczę: New York, Londyn, Mediolan a teraz Paryż. Dowiadujemy się co będzie modne w sezonie jesienno/zimowym 2017/2018. A tymczasem interesuje nas nie jesień i nie zima, której mamy dość, a lato i poprzedzająca je wiosna. Stare i znane pytanie w kwestii po co z takim wyprzedzeniem trendy pokazywać pozostaje bez wyjaśnień. Pociąg trendów z rocznym dystansem pędzi, nabiera pary i zwiększa odległość. Jestem spokojna, poczekam. Aż się maszyna wykolei a ja, w końcu, odpowiedniego lata założę espadryle. Właściwie to nie prawda, nie jestem fashion victim, nie chodzę w trendach. Zatem nie muszę się martwić, pociąg już dawno po mnie przejechał. 

A ponieważ lubię stylizacje retro w załączeniu takie sobie oto, może trendy, może nie trendy, cztery propozycję na wiosnę/lato 2017 domu mody Hermes resort.   

2/21/2017

ZAWSZE MISKA







Sięgnęłam po KUCHNIĘ. Zajrzałam. Wyczytałam, że w 2017 roku wszystko będziemy jeść w miskach. Trend mi się podoba, tylko jak z miski jeść kanapkę? Jak pizzę? Jak moją ulubiona tartę? Jak trzy składnikowe drugie danie, by potrawy się nie pomieszały? No cóż pewnie jak piszą "wszystko" to mają na myśli "wiele". Pewnie przesadzają jak wszyscy. Bo czyż nie jest tak, że mówiąc "zawsze" myślimy "często", mówiąc "nigdy" chodzi nam o "rzadko"? Mnie często zdarza się tak mówić, a właściwie to zawsze. :). 
I tutaj niekwestionowani królowie misek - Japończycy. Yoshida Choku.

Zdjęcia: ART+EAT
Opublikowane przeze: MNIE

2/17/2017

SENSE OF NATURE - POCZTÓWKA Z BESKIDU SĄDECKIEGO





































meble: Ewodd.com

1/31/2017

SERDECZNIE NA WALENTYNKI





Mój wierny PARTNER znów rozdaje rabaty tym razem na walentynki. 10% z serca. A serce z drewna to nie serce z kamienia, bywa miękkie. No dobra czasami bywa twardsze niż miękkie, a czasami jeszcze twardsze ale nie z kamienia. Poza tym im twardsze tym trwalsze, stabilniejsze, odporniejsze na wszelkie wiaterki, wichry, huragany. Stałe serce z dębu. :) W takie warto inwestować. Bezpieczniej. No chyba, że ktoś lubi porywy serca w taki przypadku polecam sosnę. My mamy z buku - niezawodny złoty środek.

Wielkie dzięki i serce dla wszystkich uczestników sesji.:):)

ZDJĘCIA:PORZĄDEKRZECZY
STYLIZACJA: PORZADEKRZECZY
KAMPANIA RABATOWA: EWODD.COM

1/30/2017

FILM REKLAMOWY - WSZYSTKO PIĘKNIE GRA A MUZYKA NAJPIĘKNIEJ

1/20/2017

BABCIA W KUCHNI



































































Na czasie. Babcia. Z perspektywy wnuczka: nie każdy ją ma i nie każdy się nią cieszyć może. Powodów może być wiele. Najgorszy taki, że wnuczek o istnieniu babci nie wie, albo/i odwrotnie. Cała reszta powodów zdaje się być z natury naturalna. Na szczęście z perspektywy innego wnuczka, bo zrobiło się zbyt smętnie:  Babcia w kuchni serwująca domowe danie, jajo sadzone z tłuczonymi ziemniakami i ogórkiem kiszonym. Dla tej babci która czas, uwagę, zrozumienie i bliskość, czułość i spokój ofiarowuje blat dla odświeżenia kuchni na prezent. Nie żeby coś co nie do kupienia kupionym w podzięce. Nie. To dodatek do odwzajemnienia, dodatek do uwielbienia. 

A w załączeniu normalnie Norm Architects. Duńska inspiracja na blat kuchenny. Naturalny, trwały z drewnianej klejonki. Niejedna babcia restaurująca kuchnię mogła by się zachwycić.

1/09/2017

NADMORSKIE WNĘTRZE - NA SEZONOWE PRZECZEKANIE








Oszczędne w formie i barwach, proste, nowoczesne, nadmorskie wnętrze Vincenta Van Duysena, najlepszego belgijskiego designera 2016-go roku. Piękno na dobry początek nowego roku. 
A u nas? Brr ciepło jak u Eskimosów. Temperatury ostatnich dni nas nie rozpieszczają. Strach wyjść na zewnątrz nie tylko ze względu na minus ale również smog, dzwonią na alarm i mówią by Ci co nie musza nie wychodzili. To dobry czas by rozgościć się w uroczym ciepłym wnętrzu. Może być jak u Van Duysena, dodała bym jednak regał z drewna na książki (i książki, bo coś wypada robić w tej życiowej, sezonowej poczekalni) oraz ekologiczne futra na podłogę, zwłaszcza przed kominek (bo coś wypada robić w tej życiowej poczekalni ;) np. bawić się z dziećmi). No więc wielu zabaw w życiowej poczekalni.  


ZDJĘCIA: Koen Van Damme

1/03/2017

DREWNIANYCH RZECZY W NOWYM ROKU




ZDJĘCIE: EWODD.COM

12/30/2016

SUKCESY I PORAŻKI 2016 ROKU


Każdy szanujący się obywatel pod koniec roku robi rachunek sumienia, podlicza porażki i sukcesy oraz sprawdza czy bilans wyszedł na plus, zero czy minus. O cudzych sukcesach i porażkach pisać nie będę bo to zdaję się być subiektywne. Zatem uwagę skupię na sobie, bo siebie ocenić mogę i potrafię. Zacznę od początku. Sukcesy:

1. Urodzenie dziecka - zważywszy, że wcześniej trzeba chodzić przez 9 miesięcy z pasożytem, który wysysa z żywiciela najlepsze soki, spodziewany, tak zwany poród, czyli tak zwane rozwiązanie, czyli tak zwane rozłożenie rzeczy na czynniki dwa, staje się wyzwoleniem. Oczywiście jak pomyślę dalej, to nie na długo, bo wpada się w kolejną niewolę zwaną karmieniem. Tak czy siak upatruje to wydarzenie jako największy sukces 2016 roku. :) Można się w nim spełniać do końca. Chodzi tu o koniec karmienia oczywiście, kiedy to hormony szczęścia przestają działać. 


2. Pierwsza samodzielna sesja mebli z drewna - zważywszy na to, iż pomysł na nią nosiłam tak krótko jak mrówka ciążę uważam, że wyszła dobrze. Niewielkim nakładem finansowym za to wielkim mojej pracy i nie tylko mojej, cel został osiągnięty. Czekam na kolejne tak satysfakcjonujące zajęcie. 



3. Uczestnictwo w programie "Ugotowani" - na dzień dzisiejszy o tej przygodzie myślę jak o sukcesie. Nie od początku tak było, miałam wątpliwości. Teraz wiem, że udział w programie nic nie zmienił ale też nie stał się porażką. Stał się jedynym w swoim rodzaju wydarzeniem, które niewątpliwie będę wspominać z sentymentem. Zatem jeżeli nie jest porażką to jest sukcesem - uf. 



4. Sesja zdjęciowa wnętrza oraz wywiad dla Hager Home - zakładam, że pokłosie "Ugotowanych" choć mogę się mylić - co też zakładam. Nie obyło się bez przemeblowań i pomocy przyjaciół. Jedno i drugie przydaje się w życiu - niewątpliwie. Pierwsze odświeża, a w drugim chodzi o to by było sprawdzone i na wypadek biedy (a tej nieszczęsnej można się spodziewać zawsze).  



Porażki? O nich wolę nie pisać, zobaczcie sami. Poza tym one dzieją się każdego dnia, zwłaszcza na polu człowiek - człowiek, M2M parafrazując B2B. Jednak nie zawracam sobie nimi głowy, bo jak piszę Wojciech Cejrowski to porażka czyni nas zwycięzcami.  
Wielu porażek w nowym roku życzę. :)


                      pies siadł                         baba siadła
                   dziecko siadło                         kot siadł
                 
                          i rób tu zdjęcia!!